POCZĄTEK - Kortez, Podsiadło, Zalewski (Męskie Granie 2018) (Muz. i sł.: Krzysztof Zalewski) Tonacja es-moll INTRO: / instrumental / Sny pochowane na strychu nie mogą już spać, idzie lato, jedno z tych miłosnych lat. Pod stopą ból, szkodniki żyją pod napięciem, złe wspomnienia wiatr wyrywa z pamięci
By zbutwieć, niby zgniły tram. Tchnij we mnie życie, wielki Boże! W me serce uderz, wykrzesz skrę, Niech wszechmiłością duch rozgorze! Lub spraw, gdy z Twojej woli mrę, Bym swem przekleństwem spalił ziemię. Żyć, brzęcząc w więzy, straszne brzemię, W niewoli umrzeć straszno snać, Lecz straszniej — wolnym być i spać.
"sny pochowane na strychu nie mogą już spać idzie lato jedno z tych miłosnych lat pod stopą ból szkodniki żyją pod napięciem złe wspomnienia wiatr wyrywa z pamięci talia nowych kart dzień pachnie jak"
Idzie lato jedna z tych miłosnych lat. Pod .. (stopa) ból, Szkodniki żyją pod .. (napięcie). Złe wspomnienia wiatr wyrywa z pamięci. Talia nowych .. (karty) Dzień pachnie jak początek Po co poważna twarz gdy świat nakręca dobrze? Ja nie chcę iść pod wiatr
Podiadło i kortez 2018 - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Tekst piosenki. [Podsiadło] Sny pochowane na strychu. Nie mogą już spać. Idzie lato. Jedno z tych miłosnych lat. [Zalewski] Pod stopą ból. Szkodniki żyją pod napięciem.
Słoń Początek Końca - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Idzie lato Jedno z tych miłosnych lat Pod stopą puls, chodniki Żyją pod napięciem Złe wspomnienia wiatr Wywiewa z pamięci Talia nowych kart Dzień pachnie jak początek Po co poważna twarz Gdy świat nakręca dobrze Ja nie chcę iść pod wiatr Gdy wieje w dobrą stronę Nie chcę biec do gwiazd Niech gwiazdy biegną do mnie Nie chcę
Radziu rsg nowy początek - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Idzie lato, jedno z tych miłosnych lat [Kortez] Pod stopą puls, chodniki żyją pod napięciem. Złe wspomnienia wiatr wyrywa z pamięci. Talia nowych kart, dzień
pR5uE. Witam Cię, Drogi Wędrowcze, w moich skromnych progach. Może i ten blog to nic konkretnego, taki misz-masz... Troszkę tego co u mnie, moich przemyśleń. A także wszystkiego tego, co lubię oglądać, słuchać, czytać. Cytaty z książek i piosenek. *Fotografie publikuję na więc że każdy coś odpowiedniego dla siebie znajdzie. Jeśli i Ty lubisz któryś z tematów podanych przeze mnie powyżej, to myślę, że dobrze trafiłeś! Proszę, rozgość się. Mam tylko nadzieję, że zostaniesz na dłużej i zostawisz po sobie śladw postaci komentarza czy też 'reakcji' (pod postem).Ściskam i całuję,Panna Poziomka♥
Printen Męskie granie orkiestra 2018 - Początek Overige artiesten: Krzysztof zalewski Dawid podsiadło Kortez Sny pochowane na strychu Nie mogą już spać Idzie lato Jedno z tych miłosnych lat Pod stopą ból Szkodniki żyją pod napięciem Złe wspomnienia wi... Writers: Dawid Podsiadlo , Krzysztof Zalewski-Brejdygant Lyrics © Lyrics licensed by LyricFind
Wybuchło po tej niezdecydowanej wiośnie. Po kapryśnej, płaczliwej wiośnie, niezdecydowanym kwietniu i nabucanym maju, wszedł on, czerwiec, cały na zielono. Pachnący jaśminem, piwoniami, rzodkiewką i botwinką. Słońce stawia pieczątki piegów na nosie. Muchy buczą. Ptaki świergolą, kosiarki irytują. Zaczęły się te dni. Kiedy wstajemy rano, słońce w jadalni razi trzy pary nieletnich oczu, takich samych w formie a różnych w gradiencie brązu. Jemy śniadanie, pijemy kawę i ktoś nagle rzuca: to co, rowery, piknik, woda? I ten nasz chaos wycieczkowy się pojawia: sakwy ze skrzyni, torba ciuszków i pieluch na zmianę, jedzenie, picie. Punkt na mapie. A potem, ileś kilometrów dalej, zanurzamy się łagodnie w ten letni świat z jego makami, rumiankami i chabrami. Te dni, kiedy zwykłe po-pracowe i po-przedszkolne popołudnia wydłużają się nieprzyzwoicie, zamiast obiadu jest buła i kefir, albo torba nieumytych owoców, i my, gdzieś na placu zabaw, boso na trawce, w parku na kocu. Dni, gdy niebo przybledzone od upału, gdy nagła ulewa zaskakuje i moczy ulubioną sukienkę. Jedyne w swoim rodzaju letnie lenistwo. Wgapianie się w chmury, bezmyślne bujanie w hamaku, szuranie stopą po zaroszonej trawie, przesypywanie piasku między palcami. Brudne stopy, palce lepkie od owoców, bąble od komarów. Wieczory, brzmiące cykadami i żabami, z zimnym białym winem albo chłodną melisą. Dzieciaki, ubabrane naturą, zajęte produkowaniem wspomnień o szczęśliwym dzieciństwie. Niewyszukaność i prostota, w lecie najlepsze są proste sukienki, proste jedzenie (najlepiej prosto z krzaka lub ziemi), proste przyjemności. W lecie zwyczajność jest rajska.